środa, 28 listopada 2012

Liam.

Imagin z Liam'em

Zapowiadało się na słoneczny ,ciepły dzień z uśmiechem na twarzy ruszyłaś się przejść. Poszłaś dość daleko od domu ,usiadłaś na ławce i słuchałaś piosenek One Direction. Czas leciał Ci szybko ,w pewnym momencie zauważyłaś ,że nadchodzą ciemne chmury. Założyłaś na siebie bluzę z kapturem i powoli ruszyłaś w stronę domu ,jednak zaczęło strasznie mocno lać ,więc chwyciłaś za kaptur i z skuloną głową zaczełaś biec.. W pewnym momencie uderzyłaś o kogoś ,podniosłaś głowę i zaniemówiłaś. Był to Liam.
-Jejuuś.. yy , to znaczy przepraszam ,nie widziałam Cię.-powiedziałaś
-Nic się nie stało - powiedział z uśmiechem.
Dobrze wiedziałaś ,że wyglądasz jak mokry szczur ,nie chciałaś zawracać głowy Liam'owi i czekała Cię daleko droga do domu ,więc powiedziałaś:
-Jeszcze raz przepraszam ,muszę już iść bo mam daleką drogę.
-Mieszkam niedaleko z chłopakami ,chodź i się ogrzej. Odprowadzę Cię potem - powiedział łapiąc Cię za rękę. Nie mogłaś nic odpowiedzieć bo już szedł z Tobą w stronę domu. Szliście ten krótki kawałek w ciszy. Głowę miałaś zawaloną myślami. 
'Poznam One Direction!'-myślałaś.
Spojrzałaś na Liam'a i widziałaś w jego oczach troskę. Po chwili byliście już w domu. 
-Chłopacy już jestem! -krzyknął.
Ktoś zbiegł po schodach.
-W końcu jesteś! Strasznie mocno paad... -Niall zrobił zdzwioną minę. -Cześć. Liam ,kto to? -zapytał.
Poczułaś się nieswojo ale wiedziałaś ,że nikt tego nie chce.
-Cześć ,nazywam się [T.I] strasznie padało a ja miałam daleką drogę do domu ,więc Liam zaproponował mi ,żebym u was przeczekała.
-Oj ten nas opiekuńczy Liam -odarł Niall. - Rozgość się.
Dom był wielki,szłaś za rękę z Liam'em ,opisywał Ci każdy pokój ,czułaś się przy nim wspaniale.
-Liam! weź koleżankę i chodź! -zawołał Niall.
Zeszliśmy do kuchni a tam stał talerzyk kanapek i ciepłe kakao.
-Dobra idę już od was,Harry i Zayn siedzą u góry ,pojdę do nich -powiedział Niall.
Wraz z Liam'em zaczeliście jeść kanapki. W pewnym momencie na Liam'a policzku zauważyłaś masło, zaczełaś się śmiać,wzięłaś chusteczkę i mu to wytarłaś. Złapał on Twoją rękę spojrzał Ci głęboko w oczy i namiętnie pocałował.
-Upps.-rozległ się czyiś głos- Nie chciałem przeszkadzać.-powiedział.
To był Harry.
-Tsaa ,okej -powiedział Liam i spojrzał na Harrego.
Wyjrzałaś pod pretekstem przez okno i powiedziałaś:
-Ja już pójdę - wzięłaś bluzę i ruszyłaś w stronę drzwi.
-Czekaj!! -krzyknął za Tobą Liam -Idę Cię odprowadzić.
Do przedpokoju podszedł Harry ,oparł się o framugę drzwi i powiedział:
-Przepraszam.
Spojrzałaś mu przez chwilkę w oczy ,ale czułaś się skrępowana.
-ok ,nic się nie stało -odpowiedziałaś.
Wyszłaś z ich domu ,razem z Liam'em.
Szliście i gadaliście na różne tematy,śmialiście się. Zapomniałaś o tym przypale w ich domu.
Doszliście do Twojego domu.
-Dziękuje Ci [T.I] miło było spędzić z Tobą dzień -powiedział i zapisał swój numer na kartce.
-Nie ma za co , to ja dziękuje!! -odparłaś i odebrałaś od niego kartke.-Odezwę się jeszcze.
-Mam nadzieję -powiedział i ponownie Cię pocałował. Teraz już nikt wam nie przeszkadzał.
To był wspaniały dzień. Ruszyłaś do domu a Liam pokiwał Ci na pożegnanie!


Następny wpis powstanie ,gdy bedzie pod tym imaginem conajmniej 5 komentarzy ..
Pisałam to na Religii! ;d 




4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww.. Gdyby takie historie się spełniały.. <3
    @DarcyBk

    http://i-lovedyoufirst.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej nominowałam Cię do LIBSTER AWARDS.
    Po więcej informacji zapraszam tu
    http://be-true-to.blogspot.com/2012/12/nominowanie.html
    Zaynowa xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże, taki skruszony Harry, urooocze :3
    http://maybe-nowhere.blogspot.com/
    @sunny_mouth

    OdpowiedzUsuń